Rozwód nie musi oznaczać, że dziecko mieszka głównie z jednym rodzicem, a z drugim widuje się tylko w wyznaczone weekendy. W Sejmie pojawił się projekt zmian, który ma wzmocnić model pieczy współdzielonej. Chodzi o naprzemienne zamieszkiwanie dziecka z obojgiem rodziców, ale również o zasady podejmowania decyzji, świadczenie 800+ i organizację codziennego życia po rozstaniu. Czy opieka naprzemienna stanie się zasadą po rozwodzie?
Autor: Adwokat Karolina Pająk
Wpis ORA: nr KIE/ADW/862A Kielce i woj. świętokrzyskie
Autor: Adwokat Karolina Pająk
Wpis ORA: nr KIE/ADW/862A Kielce i woj. świętokrzyskie
Rozwód nie musi oznaczać, że dziecko mieszka głównie z jednym rodzicem, a z drugim widuje się tylko w wyznaczone weekendy. W Sejmie pojawił się projekt zmian, który ma wzmocnić model pieczy współdzielonej. Chodzi o naprzemienne zamieszkiwanie dziecka z obojgiem rodziców, ale również o zasady podejmowania decyzji, świadczenie 800+ i organizację codziennego życia po rozstaniu. Czy opieka naprzemienna stanie się zasadą po rozwodzie?
Nowe przepisy jeszcze nie obowiązują. Poselski projekt ustawy, druk nr 3034, skierowano 3 września 2026 roku do pierwszego czytania w Sejmie.
Projekt zakłada silniejsze oparcie rozstrzygnięć o opiece na modelu pieczy współdzielonej, czyli naprzemiennego zamieszkiwania dziecka z obojgiem rodziców.
Nie oznacza to, że każde dziecko automatycznie będzie mieszkało tydzień u matki i tydzień u ojca. Znaczenie nadal ma mieć dobro dziecka.
Projekt dotyka również rozliczeń świadczeń rodzinnych. Już dziś, w określonych sytuacjach, oboje rodzice mogą otrzymywać po połowie 800+.
Opieka naprzemienna nie oznacza automatycznie zniesienia alimentów. Obowiązki finansowe trzeba oceniać odrębnie.
Wyobraźmy sobie rodziców, którzy po rozwodzie mieszkają kilka kilometrów od siebie. Ich dziecko chodzi do tej samej szkoły, spotyka się z tymi samymi kolegami i utrzymuje bliskie relacje zarówno z mamą, jak i z tatą.
Czy musi mieć jeden główny dom, a z drugim rodzicem spotykać się według wyznaczonego harmonogramu? Niekoniecznie.
Już obecnie możliwe jest ustalenie opieki naprzemiennej, jeżeli rozwiązanie odpowiada potrzebom dziecka. Nowy projekt idzie jednak dalej. Jego autorzy proponują, aby piecza współdzielona stała się podstawowym punktem odniesienia przy rozstrzyganiu o sytuacji dziecka po rozstaniu rodziców.
To istotna zmiana podejścia. Zamiast koncentrować się wyłącznie na tym, z którym rodzicem dziecko będzie mieszkać na stałe, większe znaczenie może zyskać pytanie, jak zapewnić mu codzienny udział obojga rodziców w wychowaniu.
Piecza współdzielona to model, w którym dziecko przebywa naprzemiennie u obojga rodziców w powtarzających się, porównywalnych okresach.
W praktyce rodzice mogą dzielić się odpowiedzialnością za codzienną opiekę, odprowadzanie dziecka do szkoły, wizyty lekarskie, zajęcia dodatkowe czy organizację czasu wolnego.
Poselski projekt ustawy przewiduje wzmocnienie takiego modelu, przy czym sąd miałby zachować możliwość odstąpienia od niego, gdy wymaga tego dobro dziecka.
Nie chodzi więc wyłącznie o matematyczny podział dni. Równie ważne są warunki, w jakich dziecko będzie funkcjonować.
Przykładowo, jeżeli rodzice mieszkają w tym samym mieście, potrafią ustalić wspólny harmonogram i zapewniają dziecku stabilne warunki, piecza współdzielona może być rozwiązaniem wartym rozważenia.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy rodziców dzieli kilkaset kilometrów, dziecko wymaga szczególnego wsparcia albo istnieją poważne zagrożenia dla jego bezpieczeństwa.
Nowy projekt nie oznacza, że dobro dziecka przestaje być najważniejsze.
Nie ma takiego automatycznego obowiązku. Model tydzień na tydzień jest jednym z możliwych sposobów organizacji opieki naprzemiennej, ale nie jedynym.
W praktyce harmonogram może uwzględniać:
wiek dziecka i jego potrzeby rozwojowe,
odległość między miejscami zamieszkania rodziców,
szkołę, przedszkole i zajęcia dodatkowe,
możliwości organizacyjne i zawodowe rodziców,
stan zdrowia oraz indywidualne potrzeby dziecka,
możliwość utrzymywania stabilnych relacji z obojgiem rodziców.
Kluczowe jest to, aby plan opieki był dostosowany do życia konkretnej rodziny.
Nie powinien być narzędziem do rozliczania, który rodzic spędził z dzieckiem więcej godzin. Ma przede wszystkim zapewniać dziecku bezpieczeństwo, przewidywalność i odpowiednie warunki wychowania.
To jedna z najważniejszych wątpliwości związanych z pieczą współdzieloną.
Nie. Sam fakt sprawowania opieki naprzemiennej nie oznacza automatycznego wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego.
Zgodnie z art. 135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zakres świadczeń alimentacyjnych zależy m.in. od usprawiedliwionych potrzeb dziecka oraz możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego rodzica.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której dziecko spędza z każdym z rodziców podobną ilość czasu, ale jeden z nich zarabia znacznie więcej.
Równy podział opieki nie zawsze oznacza równy podział możliwości finansowych. Znaczenie mają także koszty mieszkania, edukacji, leczenia, zajęć dodatkowych i innych potrzeb dziecka.
Dlatego ustalenie harmonogramu pieczy oraz rozliczenie alimentów to kwestie powiązane, ale wymagające odrębnej analizy.
Więcej o zasadach ustalania, podwyższania i zmiany wysokości świadczeń wyjaśniam na stronie alimenty Kielce – pomoc adwokata.
W dyskusji o nowych przepisach pojawia się również kwestia podziału świadczenia 800+. Warto tutaj oddzielić projektowane zmiany od zasad, które obowiązują już obecnie.
ZUS przewiduje możliwość podziału świadczenia między rodziców sprawujących opiekę naprzemienną zgodnie z orzeczeniem sądu, w porównywalnych i powtarzających się okresach. W takim przypadku każde z rodziców może otrzymywać po 400 zł miesięcznie na dziecko, przy standardowej kwocie świadczenia wynoszącej 800 zł.
Nie jest to zatem rozwiązanie, które dopiero miałoby pojawić się wraz z nową ustawą.
Projekt dotyczący pieczy współdzielonej może natomiast wpłynąć na sposób powiązania tego modelu opieki z przepisami o świadczeniach rodzinnych.
Ważne: samo ustne porozumienie między rodzicami o naprzemiennym zajmowaniu się dzieckiem nie oznacza automatycznego prawa do podziału świadczenia. Znaczenie mają warunki przewidziane przez przepisy oraz dokumenty potwierdzające sposób sprawowania opieki.
Samo rozstanie często wiąże się z napięciami. Rodzice mogą nie zgadzać się co do miejsca zamieszkania dziecka, szkoły, sposobu spędzania wakacji czy organizacji kontaktów.
Dlatego pieczy współdzielonej nie należy sprowadzać wyłącznie do podziału czasu.
Trzeba również ustalić, kto podejmuje codzienne decyzje, w jaki sposób przekazywane są informacje dotyczące zdrowia i edukacji oraz jak rodzice będą rozwiązywać przyszłe spory.
Nie każda trudność w komunikacji wyklucza opiekę naprzemienną. Jednak w sytuacjach, w których dochodzi do przemocy, zagrożenia bezpieczeństwa lub poważnego naruszania potrzeb dziecka, konieczna jest szczególnie ostrożna ocena.
Sąd powinien rozstrzygać z uwzględnieniem dobra dziecka, a nie automatycznie przyznawać pierwszeństwo określonemu modelowi opieki.
Nie. Na 13 października 2026 roku opisany projekt nie jest obowiązującą ustawą.
Projekt poselski, oznaczony drukiem sejmowym nr 3034, wpłynął do Sejmu 31 lipca 2026 roku, a 3 września został skierowany do pierwszego czytania.
Równolegle opracowywany jest również rządowy projekt dotyczący pieczy współdzielonej, oznaczony numerem UD349. Są to odrębne propozycje legislacyjne i nie należy utożsamiać ich szczegółowych założeń.
Dopóki nowe przepisy nie zostaną uchwalone, podpisane i ogłoszone oraz nie wejdą w życie, sądy stosują dotychczas obowiązujące regulacje.
Rodzice planujący rozwód nie muszą jednak czekać na nowelizację, aby rozważyć ustalenie opieki naprzemiennej.
Już teraz można przygotować porozumienie rodzicielskie i przedstawić sądowi rozwiązanie odpowiadające potrzebom dziecka.
Rozwód rodziców nie kończy ich wspólnej odpowiedzialności za wychowanie dziecka.
Przed rozpoczęciem postępowania warto przemyśleć miejsce zamieszkania dziecka, podział codziennej opieki, kontakty, alimenty i sposób podejmowania najważniejszych decyzji.
W sprawie rozwodowej sąd może rozstrzygać m.in. o władzy rodzicielskiej, kontaktach i kosztach utrzymania wspólnych małoletnich dzieci.
Jeśli planujesz rozwód w Kielcach i potrzebujesz pomocy adwokata, warto przeanalizować te zagadnienia jeszcze przed złożeniem pozwu. Pozwoli to lepiej przygotować stanowisko procesowe i określić, jakie rozwiązania mogą być odpowiednie dla dziecka.
Jeżeli postępowanie już trwa, a kwestia utrzymania dziecka wymaga pilnego uregulowania, sprawdź również, jak uzyskać zabezpieczenie alimentów na czas rozwodu.
Autor: adwokat Karolina Pająk
Kancelaria Adwokacka w Kielcach, wpis ORA KIE/ADW/862A
Stan prawny i legislacyjny: 13 października 2026 roku
Źródła:
Prawo nie musi przerażać – moim zadaniem jest sprawić, byś czuł się pewnie na każdym etapie sprawy. Specjalizuję się w rozwodach, obronie karnej i obsłudze firm w Kielcach. Stawiam na rzetelność, dyskrecję i konkretne działanie.